Luter bliski i daleki

Ani katolickie, ani ewangelickie chrześcijaństwo nie może przejść obojętnie obok Lutra – powiedział abp. Alfons Nossol w trakcie sympozjum zorganizowanego na Wydziale Teologicznym Uniwersytetu Opolskiego. Odbyło się ono 17 stycznia br. Oranizatorem był ks. prof. Zygfryd Glaeser.

Jan Paweł II jako pierwszy wśród papieży wspomina imię Marcina Lutra – nie tyle jako kacerza, tylko tego, który jako stawiający pytania pielgrzymuje do grobów apostolskich w Rzymie – dodał Arcybiskup. Zwrócił też uwagę na fakt podpisania Wspólnej Deklaracji o Usprawiedliwieniu, który wpłynął na realistyczne i źródłowe zgłębianie nauki Reformatora.

Z kolei bp. Marian Niemiec zwrócił uwagę, że jako luteranie jesteśmy daleko od Lutra biorąc pod uwagę choćby nieoficjalną nazwę naszego Kościoła. Bo któż to jest Luter, przecież nie został ukrzyżowany – cytował Reformatora który wzdrygał się przed nazywaniem obozu reformacyjnego – luterańskim. Wspomniał też o wielkim wpływie uwarunkowań poreformacyjnych  (Kościoła Unijnego), na współczesny kształt polskiego luteranizmu.

Głos zabrał też ordynariusz opolski – bp. Andrzej Czaja: W teologii jesteśmy bardzo blisko tam, gdzie nastąpiła recepcja II Soboru Watykańskiego. Tam, gdzie recepcja Lefebrve’a jest silniejsza tej bliskości nie ma. Biskup podkreślił, że wiele jest jeszcze do zrobienia w kwestii recepcji ustaleń Soboru. Wskazał tu na funkcję doświadczenia Boga w teologii Lutra, która bliska jest myśli soborowej. Chodzi o zagadnienie pokuty. Dziś życie i posługa Marcina Lutra jest dla nas wszystkich wezwaniem do pokuty – uzupełnił biskup.

Kolejnym referentem był Mariusz Muszczyński – pastor zielonoświątkowego zboru „Ostoja”. Uczymy się jako zielonoświątkowcy doceniać historię Kościoła, z którego wyrośliśmy. Zielonoświątkowcy uznają Lutra za bohatera – jest dla nas „Wałęsą” swoich czasów. Szybko w obozie protestanckim pojawiła się konkurencja. Biblia si jej sposoby interpretacji stała się jednocześnie źródłem zgody, ale też podziałów-  przekonywał pastor Muszczyński.

Jako ostatni głos zabrał ks. Wojciech Pracki, który przypomniał, że przez pierwszych 400 lat od publikacji tez Luter był z jednej strony kochany, z drugiej znienawidzony. Istotną zmianę przyniósł dopiero wiek XX, kiedy zaczęto doceniać lutrowe poszukiwanie łaskawego Boga.

W ramach upamiętnienia 500-lecia reformacji Wydział Teologiczny UO zorganizuje wiosną konferencję na temat liturgii w kościołach luterańskich.

 

Umieszczone w kategorii Aktualności.