31 października, w 500. rocznicę ogłoszenia 95 tez przez Marcina Lutra, w kaplicy parafii ewangelicko-augsburskiej w Opolu odbyło się nabożeństwo ekumeniczne.
Reformacja trwa nadal, dzieje się za każdym razem, kiedy sięgamy po Pismo Święte. Reformacja to przekształcenie, zmiana naszego życia – powiedział, witając licznie zebranych opolskich ewangelików, ks. Wojciech Pracki, proboszcz tutejszej parafii. – Nasze spotkanie w 500-lecie Reformacji jest szczególnym wyrazem naszej bliskości wokół Jezusa Chrystusa: drogi, prawdy i życia – powiedział abp Alfons Nossol, który w czasie nabożeństwa wygłosił kazanie. Emerytowany ordynariusz diecezji opolskiej, który przez wiele lat był członkiem ogólnoświatowej katolicko-luterańskiej komisji ds. dialogu, a przez 7 lat jej współprzewodniczącym, w wielu znanych z osobistego doświadczenia szczegółach opowiadał ewangelikom o ekumenicznych staraniach, dążeniach i przekonaniach ostatnich trzech papieży.
Przypomniał, że przełomową, wspólną, katolicko-luterańską Deklarację o Usprawiedliwieniu (to kluczowe teologiczne zagadnienie, które podzieliło katolików i zwolenników M. Lutra) Jan Paweł II nazwał „kamieniem milowym” w drodze do jedności. Co, notabene, było – jak arcybiskupowi powiedział Jan Paweł II – sformułowaniem kard. Ratzingera, ówczesnego prefekta Kongregacji Nauki Wiary. Uroczystość z doskonałą oprawą muzyczną – kantatę J.S. Bacha wykonali Filharmonicy Opolscy, śpiewał chór im. Maxa Drischnera – przebiegała w braterskiej atmosferze. – Musimy mieć świadomość, że skoro Bóg stał się człowiekiem, to i my musimy się coraz bardziej człowiekiem stawać. Byśmy uczłowieczając się coraz bardziej, uczłowieczyli Europę i cały świat. Dzisiaj najautentyczniejszym świadczeniem o Chrystusie jest pogłębienie chrześcijańskiej proegzystencji, „bycia dla” – mówił abp Nossol.
Warto zauważyć i to, że ks. Pracki na koniec nabożeństwa zaznaczył, że Reformacja to „nie były same dobre rzeczy”, wymieniając m.in. antysemityzm M. Lutra i tragiczne następstwa ruchów reformacyjnych, jakim były tzw. wojny chłopskie, które pochłonęły kilkaset tysięcy ofiar.